Wkrótce w polskim prawie po raz pierwszy pojawi się koncepcja sygnalisty, czyli osoby sygnalizującej nieprawidłowości w środowisku zawodowym. Trwają właśnie prace nad projektem Ustawy o jawności życia publicznego. Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, przepisy – oprócz jednostek sektora finansów publicznych – będą dotyczyły również średnich i dużych przedsiębiorstw. Przyjęcie nowych przepisów jest planowane na marzec 2018r.

Ustawa ma m.in. chronić osoby zgłaszające nieprawidłowości w miejscu pracy. Przyjrzyjmy się więc zawartym w niej propozycjom.

Po pierwsze, wg projektu ochrona prawna ma przysługiwać wyłącznie tym sygnalistom, którzy zgłaszają przestępstwa o charakterze korupcyjnym.

Po drugie, prokurator w myśl projektowanych przepisów będzie musiał cofnąć ochronę w przypadku, gdy informacje dostarczone przez sygnalistę nie będą wystarczające, aby wszcząć postępowanie przygotowawcze. Co to oznacza w praktyce? Sygnalista powinien wykazać się znajomością prawa karnego lub skorzystać z usług prawnika, który oceni, czy zgłaszane naruszenia gwarantują ochronę. Co więcej, konsultacja powinna również uwzględnić jakość materiału dowodowego bądź możliwość jego pozyskania.

Po trzecie, ochrona obejmuje wyłącznie sygnalizowanie zewnętrzne, czyli do organów państwa, pomijając sygnalistów, którzy problemy zgłaszają swojemu pracodawcy. Uwzględniając, że przeważająca większość pracowników (amerykański nadzór giełdowy Security and Exchange Commission mówi o 80%) pierwsze kroki kieruje do pracodawcy, takie rozwiązanie może budzić wątpliwości.

Kultura etyczna w środowisku pracy

Proponowane w ustawie rozwiązanie zachęcać będzie świadka potencjalnych nieprawidłowości do bezpośredniego kontaktu z prokuraturą z pominięciem pracodawcy, co miałoby uzasadnienie w przedsiębiorstwie lub instytucji świadomie łamiących prawo. Nieprawidłowości jednak zdarzają się także w organizacjach działających zgodnie z prawem i chcących reagować na jego łamanie. Przykładem może być mobbing – świadomość jego szkodliwego wpływu nie tylko na osobę prześladowaną, ale również na całe przedsiębiorstwo rośnie. W takich zakładach pracy udostępnia się pracownikom narzędzia pozwalające na zgłaszanie naruszeń w tym obszarze. Badania, jakie Linia Etyki prowadzi u klientów, jednoznacznie pokazują, że pracownicy chcą pracować tam, gdzie do etyki biznesu przykłada się realną wagę. Dając pracownikom możliwość zasygnalizowania wątpliwości etycznych, budujemy w zespole poczucie współodpowiedzialności za zakład pracy. Do tego jednak potrzebny jest jeszcze jeden składnik – wzajemne zaufanie.

Czy przepisy ustawy, które zachęcają do bezpośredniego kontaktu z prokuraturą, będą wspierać budowanie tego zaufania? Kraje, w których od lat obowiązują przepisy dotyczące ochrony sygnalistów, decydują się głównie na prewencję – mobilizują przedsiębiorców do tego, aby wdrażali wewnętrzne systemy sygnalizowania. Budowana na nich etyczna kultura organizacji jest skuteczniejszą i tańszą metodą walki z nadużyciami w środowisku pracy. Choć w projektowanej ustawie znajduje się obowiązek „stosowania wewnętrznych procedur antykorupcyjnych w celu przeciwdziałania przypadkom dokonywania przez osoby działające w imieniu lub na rzecz tego przedsiębiorcy przestępstw”, dotyczy on tylko informowania o „propozycjach korupcyjnych lub sytuacjach rodzących podwyższone ryzyko korupcyjne”. Ustawa nie mówi także nic o ochronie sygnalisty przez pracodawcę przed odwetem.

Kolejne ważne pytanie brzmi: w jaki sposób ustawa wpłynie na społeczny odbiór sygnalisty a też i na stosunek pracodawców do prawnej ochrony osób zgłaszających nadużycia? Sygnalista rozumiany został zaproponowany w na początku lat 2000 przez organizacje pozarządowe. Celem było jednoznaczne odcięcie osób działających w obronie dobra wspólnego od donosicieli. Czy projekt nie zatrze tego rozróżnienia, nad którym polski sektor pozarządowy pracował przez ponad dekadę?

Na te pytani odpowiedź poznamy za kilka lat. Tymczasem pozostaje ufać, że przedsiębiorstwa i jednostki sektora finansów publicznych, kontynuować będą budowanie kultury etycznej m.in. poprzez wdrażanie procedur zgłaszania naruszeń.